środa, 23 października 2013

[ Naruszenie dóbr osobistych przez prokuratora ]

W 2002 roku prokuratura apelacyjna w Poznaniu wszczęła śledztwo w sprawie wyrządzenia znacznej szkody majątkowej stoczni szczecińskiej. W trakcie postępowania zatrzymano prezesów jednej ze spółek stoczniowych i postawiono im zarzuty działania na szkodę stoczni. O wszczęciu śledztwa i planowanych zatrzymaniach prezesi dowiedzieli się z prasy. Część z nich pisemnie zadeklarowała gotowość złożenia wyjaśnień i odwołała planowane wyjazdy. Zamiast tego, zostali spektakularnie zatrzymani, co zostało upublicznione w telewizji. Zatrzymania dokonali umundurowani policjanci. Prezesów zakuto w kajdanki. Zaraz po tym w prasie pojawiły się wypowiedź rzeczników prasowych prokuratury sugerujące, że zatrzymani czerpali korzyści majątkowe z popełnianych przestępstw. Dziennikarzom ujawniono również przyjętą przez nich linię obrony.

Po trwającym niemal 8 lat procesie wszystkich prezesów uniewinniono. Postępowanie sądowe dowiodło, że ich działania nie tylko nie wyrządziły stoczni żadnej szkody, ale wręcz były korzystne dla kierowanej przez nich spółki.

W 2011 roku jeden z byłych prezesów wystąpił przeciwko prokuraturze o zadośćuczynienie i odszkodowanie.

Sąd Okręgowy w Poznaniu zasądził od prokuratury na rzecz byłego prezesa kwotę 120.000 zł zadośćuczynienia. Sąd uznał, że jego dobra osobiste zostały naruszone przez nadmierne nagłośnienie sprawy i nieuzasadnione publiczne postawienie mu zarzutów. Sąd uznał, że zakres informacji podawanych do publicznej wiadomości przez rzeczników prokuratury oraz kontekst komunikatów medialnych prezentowanych w trakcie konferencji prasowych miały charakter publicznego napiętnowania.

 Wyrok został zaskarżony apelacją prokuratury, jednakże Sąd Apelacyjny w Poznaniu zasadniczo podtrzymał to rozstrzygnięcie (sygn. akt I ACa 327/13).

Sąd Apelacyjny uznał, że samo zatrzymanie prezesa przekraczało przyjęte zwyczajowo normy. Nie było potrzeby stosowania spektakularnego zatrzymania wobec osoby, która uprzednio zadeklarowała gotowość złożenia wyjaśnień. Spektakularny sposób zatrzymania sugerował, że zatrzymany prezes jest niebezpiecznym przestępcą. Taki sposób zatrzymania naruszył godność osoby zatrzymanej.
Co więcej, Sąd Apelacyjny stwierdził, że analizując materiał dowodowy sprawy nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż działania prokuratury podejmowane wobec prezesa były odpowiedzią na polityczne oczekiwania ówczesnych władz, które miały na celu wskazanie opinii publicznej winnych upadku stoczni szczecińskiej i uspokojenia panujących burzliwych nastrojów.
Sąd uznał również, że informacje przekazywane przez prokuraturę dziennikarzom stawiały prezesa w bardzo niekorzystnym świetle. Przedstawiano go jako wielkiego aferzystę gospodarczego, winnego upadku stoczni, który dla uzyskania korzyści majątkowej przywłaszczył mienie o wartości kilkudziesięciu milionów złotych. Zdaniem Sądu, prokuratura nie powinna w prasie wyrażać opinii, komentarzy i ocen na temat uczestników postępowania. Jeśli się zważy, że ostatecznie postępowanie karne zakończyło się uniewinnieniem od wszelkich zarzucanych czynów, a wszystkie działania podejmowane przez oskarżonego były w pełni uzasadnione i zgodne z prawem, to jego medialne napiętnowanie – inspirowane informacjami prokuratury – naruszyło jego dobre imię.

Co ciekawe, oba sądy uznały, że prowadzenie przeciwko prezesowi bezzasadnego postępowania przygotowawczego, a w jego toku postawienie mu poważnych zarzutów i stosowanie dolegliwych środków zabezpieczających nie było bezprawne, ponieważ w tym zakresie organy ścigania działały w ramach przyznanych im ustawowo uprawnień.

Sądy polskie zasadniczo stoją na stanowisku, że samo prowadzenie śledztwa nie może zostać zakwalifikowane jako czyn bezprawny. Pojawiają się jednak głosy, że w sytuacji gdy śledztwo zostało wszczęte i prowadzono przy oczywistym braku dowodów winy podejrzanego, ze świadomością, że czyny mu zarzucone w ogóle nie stanowią przestępstwa, bez zachowania podstawowych przepisów procedury, to takie działanie winno zostać zakwalifikowane jako czyn niedozwolony.

Sądy uniewinniają około 10 tys. osób rocznie, a Skarb Państwa wypłaca 15 mln zł odszkodowań. Obowiązujące przepisy pozwalają na przyznanie odszkodowania wyłącznie osobom niesłusznie skazanym, tymczasowo aresztowanym lub zatrzymanym. Takich uprawnień nie maja osoby niesłusznie oskarżone (których nie zatrzymano i nie aresztowano). W połowie 2013 roku został jednak opracowany projekt nowelizacji Kodeksu Postępowania Karnego, zgodnie z którym oskarżonemu, który został uniewinniony prawomocnym wyrokiem, w przypadku oczywistego braku podstaw oskarżenia służy od Skarbu Państwa odszkodowanie za poniesioną szkodę oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, wynikłe z prowadzenia przeciwko niemu postępowania karnego.

niedziela, 13 października 2013

[ Powiększanie piersi nadal z VAT ]

Zgodnie z ustawą o VAT z podatku tego są zwolnione m. in. usługi w zakresie opieki medycznej, mające na celu poprawę zdrowia. Uznanie operacji plastycznych zmierzających do poprawy wyglądu za usługi mające na celu poprawę zdrowia skutkowałoby zwolnieniem ich od podatku VAT.

Zabiegi z zakresu chirurgii plastycznej mają na celu poprawę wyglądu lub zdrowia. Zabiegi te polegają np. na zmniejszeniu piersi - celem odciążenia kręgosłupa, zoperowaniu krzywego nosa - w celu poprawy oddychania. Niektóre z tych zabiegów wykonywane są w związku z odniesionymi przez pacjenta urazami i mają na celu rekonstrukcję uszkodzonych części ciała. Operacje plastyczne mające na celu poprawę wyglądu to przykładowo: lifting, wycięcie nadmiaru skóry, ramion lub ud, liposukcja, operacje odstających uszu, poprawa wyglądu nosa, powiększanie piersi z zastosowaniem implantów. Są to operacje plastyczne o charakterze estetycznym zarazem poprawiające wygląd na inny.

Zdaniem jednego z chirurgów plastycznych dokonanie zabiegu chirurgicznego mającego na celu poprawę wyglądu jest zwolnione z VAT. Celem takiego zabiegu oprócz widocznej poprawy wyglądu, jest także poprawa zdrowia. Osoby decydujące się na taki zabieg, kierują się potrzebą zmian swojego wyglądu, wynikającą z potrzeb psychicznych. Zdaniem chirurga nie można twierdzić, że zabiegi te poprawiają wygląd na lepszy, mają one bowiem na celu przywrócenie wyglądu normalnego. Normą jest większość, a więc operacje plastyczne wymienione powyżej, są operacjami mającymi na celu przywrócenie normalnego wyglądu, innymi słowy, celem takiej operacji jest to, aby pacjent wyglądał podobnie jak reszta społeczeństwa. Można tutaj wskazać np. operacje takie jak powiększenie piersi u kobiet mających "męską" klatkę piersiową (a wiec nienormalną u kobiet) czy korekta odstających uszu (często taka wada powoduje dyskomfort psychiczny i brak akceptacji społecznej). Chęć poprawienia wyglądu, wynikająca z potrzeb psychicznych, prowadzi do zmniejszenia obciążenia psychicznego, dalej do zmniejszenia stresu oraz polepszenia funkcjonowania w społeczeństwie, a co za tym idzie do poprawy zdrowia psychicznego.

Minister Finansów nie zgodził się z tą interpretacją. W ocenie Ministra wyłącznie operacje plastyczne o charakterze rekonstrukcyjnym, przywracające kształt i wizerunek po urazie lub chorobie, mające na celu poprawę lub przywrócenie zdrowia tj. np. zabiegi wykonywane w związku z odniesionymi przez pacjenta urazami i służące rekonstrukcji uszkodzonych części ciała ze względu na cel terapeutyczny korzystają ze zwolnienia od podatku VAT. Stwierdził, iż operacje plastyczne mające na celu poprawę wyglądu nie spełniają podstawowego warunku umożliwiającego zastosowanie zwolnienia od podatku, tj. ich bezpośrednim celem nie jest profilaktyka, zachowanie, ratowanie, przywracanie i poprawa zdrowia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach podzielił stanowisko Ministra Finansów, wskazując dodatkowo, że powyższe zabiegi nie są niezbędnym, ani jedynym możliwym środkiem leczenia samopoczucia i niskiej samooceny, a tym samym poprawy zdrowia psychicznego i usuwania jego zaburzeń. Operacje plastyczne o charakterze estetycznym nie mają na celu zlikwidowania dolegliwości, lecz poprawę nieakceptowanego przez daną osobę własnego wizerunku, i jako takie nie będą korzystały ze zwolnienia od podatku. Poza tym, nie są one wykonywane w przypadku stanu zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego, nie zapobiegają utarcie zdrowia lub życia, a tylko takie czynności podlegają zwolnieniu od podatku VAT.

Naczelny Sąd Administracyjny także nie zgodził się z chirurgiem, kolejny raz odmawiając preferencji podatkowej na zabiegi, które mają poprawić samopoczucie czy podnieść samoocenę (sygn. akt: I FSK 1548/12).