sobota, 16 listopada 2013

[ Nowe praktyki CHEVRON ]

15 października 2013 roku Chevron wniósł do sądu federalnego w Nowym Jorku pozew cywilny przeciwko nowojorskiemu prawnikowi, specjaliście od ochrony środowiska, który wcześniej prowadził proces przeciwko koncernowi w Ekwadorze.

Za zanieczyszczenie środowiska w Ekwadorze koncern ma zapłacić astronomiczną kwotę 19 miliardów USD. Sprawa dotyczyła skażenia środowiska w latach 1964-92 na złożu w północno-wschodnim Ekwadorze, eksploatowanym przez Texaco, który został w 2001 r. kupiony przez Chevrona. Koncern twierdzi, że Texaco oczyścił tę część zanieczyszczeń, które spowodował, przed przekazaniem złoża państwowemu Petroecuador. Jednak w 2011 r. sąd ekwadorski zasądził 18 mld dolarów mieszkańcom wioski Lago Agrio, która ucierpiała z powodu skażeń. Następnie sąd podwyższył tę sumę do 19 mld wliczając koszty postępowania. Poszkodowanym nie udało się odebrać zasądzonej kwoty, bo Chevron wycofał się z tego kraju.

Teraz koncern oskarża pełnomocnika wygranych o „działalność gangsterską” i „próbę nielegalnego wymuszenia”, opierając swoje roszczenia na przepisach ustawy o nielegalnych wymuszeniach i korupcyjnych zmowach z 1970 roku, zwaną w skrócie RICO (Racketeer Influenced and Corrupt Organizations Act), wykorzystywaną głównie do walki z przestępczością zorganizowaną.

Celem pozwu giganta stał się nowojorski prawnik – Steven Donziger, który od 20 lat walczył w amerykańskich i ekwadorskich sądach o odszkodowania dla amazońskich Indian i rolników, oskarżających amerykańskie firmy naftowe o zanieczyszczanie lasów tropikalnych.

Chevron odmówił zapłaty zasądzonego w Ekwadorze odszkodowania, twierdząc, że wyrok, który zapadł w sprawie jest efektem kłamstw, przekupstwa i fabrykowania dowodów, a cała intryga miała zostać przygotowana przez Stevena Donzingera. Jeśli Chevron przekona do swoich racji sędziego, to będzie miał szansę na zablokowanie wykonalności ekwadorskiego wyroku. Dodatkowo, Chevron liczy na kilkudziesięciomilionowe odszkodowanie od pozwanego, pokrywające koszty prowadzenie wieloletniego procesu w Ekwadorze.

Głównym dowodem Chevronu jest zeznanie pod przysięgą byłego sędziego ekwadorskiego Alberto Guerry, który zeznał, że Donziger obiecał zapłacić sędziemu, który zasądził od Chrvron odszkodowanie - Nicolasowi Zambrano – kwotę 500 tys. USD z przyznanej sumy odszkodowania, jeśli będzie mógł wpisać tę sumę w swe koszty. Guerra zeznał również, że Zambrano obiecał podzielić się z nim tą łapówką. Ponadto, były sędzia zeznał, że zarówno wydana w sprawie opinia „niezależnego” biegłego, jak i sama sentencja wyroku miały zostać napisane przez prawników Donzingera.

Donzinger zaprzecza stawianym mu oskarżeniom, wskazując, że pozew koncernu to próba zastraszenia niezależnych prawników, podejmujących się prowadzenia spraw przeciwko gigantom naftowym. Sam prawnik twierdzi, że sędzia Alberto Guerra nie jest wiarygodny, bo Chevron zapłacił mu za takie zeznanie. Wcześniej Chevron ogłosił bowiem, że przeniósł rodzinę Guerry, aby chronić ją i zapłacił mu 38 tys. USD kosztów złożenia zeznań. Koncern potwierdził też, że zgodził się płacić rodzinie byłego sędziego 10 tys. USD miesięcznie na utrzymanie i 2 tys. USD za mieszkanie.

Sprawa będzie testem nowej strategii wielkich koncernów, polegającej na odstraszaniu potencjalnych przeciwników, poprzez kompromitowanie ich prawników.

źródło: Bloomberg Businessweek oraz www.wsj.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz